poniedziałek, 30 marca 2015

Rozdział 1 (część 1/2)

Przepraszam że tylko pół rozdziału ale to moje pierwsze tłumaczenie i nie mam jeszcze zbytniej wprawy a wierzcie, że nie tak łatwo coś takiego przetłumaczyć. Tym bardziej, że Oxy ma ogromny talent a jej zdania są wielokrotnie złożone i przesycone emocjami. Chyba żadne tłumaczenie nie jest w stanie oddać oryginału aczkolwiek starałam się najbardziej jak potrafię. Miłego czytania :)

Ps. Przepraszam jeśli są błędy.


............................................






Nigdy nie wyobrażał sobie, że wpakuje się w taką sytuację.
Łańcuchy mocno trzymały, ciążąc mu na nadgarstkach i kostkach. Znajdował się w ciemnym i wilgotnym pomieszczeniu oświetlonym jedynie słabym światłem świecy zawieszonej nad nim w kaganku, która jak podejrzewał była o krok od wypalenia się w ciągu następnych 20 minut.
Powoli podniósł jedną z jego ciężkich rąk by przeczesać swoje brudne włosy.
Louis nigdy by nie wyobrażał sobie siebie w tej sytuacji kiedy jeszcze kilka godzin wcześniej dąsał się i narzekał na fakt przekraczania kanału La Manche w kierunku Francji, gdzie miał rozpocząć studia kulturowe z dala od domu, mogące mu pomóc gdy zasiądzie na tronie księcia Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii.

Teraz to wszystko było tylko myślą o przeszłości przez piratów...

Piraci...

Podpłynęli i zakradli się nagle w nocy, uderzyli precyzyjnie jak błyskawica i szybciej niż można by zarejestrować.

Statek został zaatakowany przez rój morskich kryminalistów a on próbował się schować ale kiedy statek został przejęty wiedział, że już nic nie jest w stanie ich zatrzymać. Powiedział im, że mogą zabrać co tylko chcą byleby tylko oszczędzili statek i załogę wraz z nim.

Nie żeby jego słowa jako władcy dały jakikolwiek efekt na to obrzydliwe grono.

Mało brakło a byłby zabity z kulą w gardle, kiedy Eleanor krzyknęła jego imię trzymana przez innego pirata gdzie inni wciąż brutalnie walczyli.

Jego tożsamość jako księcia zostały natychmiast ujawnione i zamiast zostać zastrzelonym jeden z załogi piratów zarządził że mają go oszczędzić. Jego akcent był angielski ale nic nie zrobił by przeszkodzić im w skuciu, zakneblowaniu i zawiązaniu mu oczu.

Tak po prostu Louis Tomlinson został zabrany ze swojego królewskiego statku wprost na statek nieznanej i tym bardziej nieprzewidywalnej grupy piratów.

Potem chłopak który przyniósł go do tego pokoju przykuł go do ściany i zamknął samego. Louis zastanawiał się nad wieloma rzeczami zwłaszcza kiedy poczuł, że statek znów zaczął płynąć kilka minut później.

Był prawdopodobnie jedynym który pozostał przy życiu.

Wszyscy prawdopodobnie byli martwi.

Starał się nie myśleć tak intensywnie o tym jak martwe ciało Eleanor unosi się gdzieś pod falami w kanale La Manche ale sama myśl wystarczyła by przywieźć łzy do jego oczu... Nie tylko nie wie jak brudni i bezwzględni mogą być piraci, jego życie mogłoby się zakończyć prawdopodobnie gdzieś po drodze.

Wszystko było beznadziejne

Kto by pomyślał że książę Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytni skończy w ten sposób?

Czas płynął niesamowicie wolno w wilgotnym pomieszczeniu. Louis czuł każdy ruch statku i mimo iż fale na zewnątrz były raczej spokojne jak wiedział wciąż czuł nudności i nie mógł się skupić.

Skrzywił się mocno gdy usłyszał kroki mężczyzn mijających drzwi w korytarzu na zewnątrz. Piraci którzy zajęli jego uwagę byli najwyraźniej mieszanych narodowości. Wydawało się, że słyszał głosy dwóch mężczyzn a jeden głos był definitywnie irlandzki.

Gdy głosy i kroki zniknęły, Louis znacznie się zrelaksował.

Mimo to wiedział, że w końcu ktoś przyjdzie.

W tym czasie odwrócił się z powrotem do swoich wszystkich myśli...

W jaki sposób jego rodzice zareagują kiedy okaże się żę statek nie przybył do Francji rano zgodnie z planem? W jaki sposób państwo zareaguje? Jedyny męski następca Brytyjskiego tronu zaginął. Równie dobrze można by go uznać za zmarłego.

Jego matka będzie płakać, nie miał wątpliwości. Żal rozedrze duszę jego ojca.

Ból będzie tym większy że wysłanie go do Francji na studia było niezaprzeczalnie ich decyzją.

Louis chciał móc im po prostu powiedzieć, że to nie jest ich wina. To przez tych cholernych piratów.

Tych przeklętych, egoistycznych i lepiej kurwa martwych, pieprzonych piratów.

Gdyby Louis mógł wysłałby ich wszystkich na szubienicę milion razy.

Wszyscy byli tacy samolubni.

Nic tylko cały pęk małych przestępców rabujących statki i zabijających niewinnych ludzi.

Na korytarzu ponownie było słychać kroki, szybko zbliżające się do drzwi i Louis pozwolił swoim myślom się rozproszyć by mógł się skoncentrować na zbliżającej się parze rozmawiającej na zewnątrz za cienkimi ścianami pokoju.

"Powiedz Zaynowi że dziękuję za wszystkie informacje które zapewne i tak się wyjaśnią mimochodem. Chryste gdybym tam był nie jestem całkiem pewny czy wszyscy zostaliby wyrzuceni za burtę"

Śmiech było słychać lepiej od głosu który nie był tak wyraźny przez drzwi.

"Mam Cię Kapitanie! Więc, wraz z tym wszystkim mamy jedwab, Liam i ja zastanawiamy się czy dać go do pokoju skarbów czy też do własnych kwater."

Głos był z irlandzkim akcentem i Louis był w stanie zidentyfikować go jako głos jednej z przechodzących wcześniej osób.

Gorzki grymas pojawił się na jego twarzy, wiedział, że jedwab pochodził z jego statku.

Materiał był sporo warty a teraz był skradziony przez te niegodne kawałki brudu jak gdyby nigdy nic.

"Pokój skarbów jest w porządku, Niall... Teraz jeśli mi wybaczycie, mam ważną randkę z kimś specjalnym."

Ton głosu tego człowieka nie budził przyjaznych emocji i sprawił że krew w żyłach Louisa zapłynęła szybciej wbrew jego woli. Nie podobało mu się jak ten człowiek mówił... Był zbyt pewny siebie.

"Och, masz na myśli księcia? To jego pokój, prawda?"

"Tak. Byłem zbyt zajęty czynnościami technicznymi na statku i po prostu chciałbym spędzić z nim resztę nocy"

"O ho ho! No cóż, Kapitanie Styles! Nie będę przerywał twojej gry! Chcę teraz tylko iść do pokoju ze skarbami!" Z tym głośnym okrzykiem i śmiechem irlandzki głos powoli zniknął.

Skrzypnięcie drzwi zabrzęczało w uszach Louisa i brunet natychmiast zesztywniał bijąc się z myślami. Drzwi się otworzyły i obecność innej osoby w pokoju spowodowała że książę wstrzymał cicho oddech.

Kapitan Styles

Człowiek na zewnątrz nazwał go Kapitanem Stylesem

Panika zaczęła przenikać całe ciało Louisa, gdy pomyślał więcej o tej sytuacji

Ten sam Kapitan Styles który najechał, obrabował i zatopił niemal 600 statków w ciągu roku. Kapitan znany na całych Wyspach Brytyjskich jako Książę Szkarłatnego Morza, ze względu na ilość krwi, która była rozlana w wodzie kiedy okradał jakiś statek. Kapitan podobno uznany za najbardziej brutalnego i najgroźniejszego pirata dominującego kiedykolwiek na świecie.

Niesławny Harry Styles, Książę Siedmiu Mórz.



............................................


Ok, proszę o szczere komentarze i może jakieś wskazówki jeśli macie :) Chętnie posłucham waszego zdania i może dzięki wam zacznę pisać lepiej i nie popełniać aż tylu błędów.
Jak chcecie możecie pisać też do mnie na tt @azilE_xx

Kolejne pół rozdziału postaram się dodać 06.04.15, za jakiś czas połączę je też w jeden z tym żeby wszystko było w jednym miejscu tak jak w oryginale. Ale na razie do tego jeszcze długo droga.

poniedziałek, 23 marca 2015

Zanim zaczniesz czytać

Cześć kochani :)
Ostatnio jak pewnie zauważyliście @JustineAvenue usunęła swojego tumblra przez co zniknęło wiele jej tłumaczeń w tym jedno z moich ulubionych czyli właśnie "książę siedmiu mórz". Napisałam więc do autorki z prośbą bym mogła ponownie przetłumaczyć to opowiadanie i Oxy była na tyle kochana, że się zgodziła. Postaram się regularnie dodawać nowe rozdziały oraz będę się starała ze wszystkich sił aby czytelnicy byli zadowoleni a tłumaczenie jak najwierniej oddawało oryginał. Zatem zapraszam do czytania :)


Jeśli macie jakieś pytania to piszcie na tt @azilE_xx



Żadne ze zdarzeń opisanych na tym blogu nie miało miejsca w rzeczywistości a osoby mają jedynie wspólny wygląd i nazwiska. Celem bloga nie jest obrażenie nikogo. Lojalnie ostrzegam że czytacie na własną odpowiedzialność. 

Opis: Louis Tomlinson książę Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytani był w drodze do Francji, gdy nagle jego statek został przejęty przez Harrego Stylesa, niesławnego kapitana piratów inaczej znanego jako Książę siedmiu mórz. 
Paring: Harry / Louis, oraz inni
Ostrzeżenia: AU, historyczne nieścisłości, gejowska miłość



Pierwszy rozdział pojawi się 30.03.15, być może wcześniej jeśli mi się uda.